Rynki

Mocny dolar pomaga Azji – komentarz Finamo

Japoński indeks Nikkei225 zyskał prawie 2 proc. po tym, jak na wartości tracił jen. Słaba waluta to gwarancja bardziej opłacalnego eksportu. Dobre dane pokazała także brytyjska gospodarka.

Drugą sesję z rzędy giełdy w Azji mogą zaliczyć na plus. Większość z nich zyskiwała, najwięcej japoński indeks Nikkei, który wzrósł o ponad 1,9 procent. Japończykom pomagał umacniający się dolar, kurs USD/JPY wzrósł do poziomu 91,16 – najwyższego poziomu od października tego roku. Gospodarka Kraju Kwitnącej Wiśni ma to, na co czekała, czyli taniejącą walutę wspomagającą tamtejszy eksport. W listopadzie spadł on zaledwie 6,2 proc., podczas gdy w październiku spadek wyniósł 23 proc. mniej.

Przed południem rosły także indeksy w Europie. Tu pomógł odczyt PKB w Wielkiej Brytanii za III kwartał. Tamtejsza gospodarka co prawda skurczyła się w minionym kwartale o 0,2 proc., ale było to mniej niż przewidywali ekonomiści oraz mniej niż w II kw., gdy spadek wyniósł 0,6 procent. Można założyć, że IV kw. będzie na Wyspach już powyżej zera.

Dobrych humorów na giełdach nie zepsuła nawet nowa rekomendacja dla Grecji wydana przez agencję Moody’s. Ocena dla Grecji spadła z poziomu A1 do A2 z perspektywą negatywną, co oznacza możliwość dalszego obniżania ratingu. Wcześniej swoje oceny greckiego długu obniżyły Fitch oraz Standard and Poor’s.

Najwyraźniej jednak rynki zafascynowane są napływającymi pozytywnymi informacjami z USA i drożejącym przez to dolarem i nie zamierzają oddawać pola niedźwiedziom. To duża zmiana, bo dotychczas zależność między dolarem a indeksami pozostawała odwrotna, teraz powróciła ona do normy: gdy w gospodarce dzieje się dobrze, waluta powinna zyskiwać.

Niektórzy już teraz zaczęli się zastanawiać kiedy Fed zacieśni politykę kredytową i podniesie stopy procentowe. Co prawda Ben Bernanke jak mantrę powtarza, że ?stopy będą niskie jeszcze przez długi czas”, ale świąteczny nastrój wspomagany jeszcze przez rządową pomoc zdaje się wygrywać. Póki co 55 proc. amerykańskich inwestorów wierzy, że w połowie przyszłego roku stopy pójdą w górę.

Paweł Satalecki, Analityk Finamo

Artykuly o tym samym temacie, podobne tematy