| W Euro chyba znalazło tegoroczne wsparcie dzieki przeczytasz o: Najprawdopodobniej główna para walutowa zatrzyma się w tym roku w okolicach 1,42. Końcówka roku jest z kolei przychylna dla złotego, głównie dzięki danym podanym przez |
Najprawdopodobniej główna para walutowa zatrzyma się w tym roku w okolicach 1,42. Końcówka roku jest z kolei przychylna dla złotego, głównie dzięki danym podanym przez GUS.
Okres świąteczno-noworoczny nigdy nie sprzyja zainteresowaniu inwestorów rynkami, reguła ta potwierdza się także obecnie. Miniony tydzień upłynął dosyć spokojnie na parze EUR/USD, kurs zatrzymał się na granicy 1,43-1,42 dol. za euro i najprawdopodobniej przy takim poziomie pozostanie w nowym, także skróconym tygodniu.
Euro zdołało się umocnić w środę, gdy pojawiły się dosyć zaskakujące dane z rynku nieruchomości w USA. Niemiłą niespodziankę sprawiła sprzedaż domów na rynku pierwotnym w listopadzie, która okazała się znacznie niższa od przewidywań: zamiast co najmniej 415 tys. sprzedanych domów, Amerykanie kupili zaledwie 355 tysięcy. To słabe dane tym bardziej, że dzień wcześniej okazało się, że klienci na potęgę kupowali domy na rynku wtórnym (6,54 mln wobec średniej oczekiwań na poziomie 6,25 mln sztuk). Wspólna waluta miała więc swoje powody do umocnienia i powalczenia w ten sposób o utrzymanie wsparcia.
Całkiem dobrze jak na tak płytki rynek zachowywał się złoty. Nasza waluta dotarła do okolic 4,15 zł za euro i minimalnie naruszyła 2,9 zł za dolara. Pomogły przede wszystkim dane GUS o sprzedaży detalicznej, której listopadowy wzrost o 6,3 proc. był sporo większy od szacunków. Warto jednak podkreślić, że w dużej mierze to zasługa efektu bazy – w ubiegłym roku w tym okresie nastąpił atak kryzysu i Polacy niechętnie kupowali w sklepach. Mimo wszystko dane dobrze rokują na IV kwartał.
Z kolei wciąż może niepokoić sytuacja na naszym rynku pracy – bezrobocie w listopadzie wzrosło o 0,3 pkt. proc. do 11,4 procent. Wprawdzie to dane zgodne z szacunkami, jednak ludzi bez pracy wciąż przybywa i nie stać nas na taką niespodziankę jak np. w USA gdy w listopadzie stopa bezrobocia spadła z 10,2 do 10 procent. Warto jednak patrzeć na to co dzieje się w całej gospodarce, bo rynek pracy z opóźnieniem dostosowuje się do zmieniających się warunków.
Nowy tydzień nie powinien wnieść wiele nowego w obraz rynku zarówno na parze EUR/USD jak i na crossach złotowych. W poniedziałek nie poznamy żadnych ważnych danych makro, w piątek inwestorzy będą świętować nowy rok. Ciekawie wygląda jedynie informacja o zaufaniu amerykańskich konsumentów w listopadzie, nie wydaje się jednak, żeby miała ona mieć większy wpływ na rynki.
Paweł Satalecki, Analityk Finamo
Related posts:
- Dow Jones najwyżej w tym roku. Czas na wyniki spółek Mimo udanego dla inwestorów tygodnia na GPW minione pięć sesji nie przyniosło żadnych rozstrzygnięć dla rynku. Czekamy na sygnał od Amerykanów. Posiadacze akcji w ubiegłym tygodniu nie mogą narzekać: WIG20......
- Bezrobocie w USA wzrośnie? Dziś teoretycznie najważniejsze dane tygodnia – stopa bezrobocia za oceanem. Pojawiły się głosy, że wskaźnik wzrósł w listopadzie. To może oznaczać spadek euro i złotego. Handel na rynku walutowym niewiele......
- Rynki nadal w bezruchu 04.12.2009 Słabsze dane z amerykańskiego rynku usług nie spowodowały odwrotu od akcji. Z drugiej strony inwestorzy uodpornili się także na dobre informacje. Giełdowe indeksy nie za bardzo miały wczoraj ochotę......








